Ufff… To tylko grupka komórek !

kwiecień 3rd, 2008

Kilka miesięcy temu pisałem o wyrażeniu zgody przez przez Brytyjską instytucję (The Human Fertilisation and Embryology Authority) na przeprowadzenie eksperymentów z mieszaniem ludzkiego materiału genetycznego ze zwierzęcym - Gatunizm. Dzisiaj mamy pierwsze efekty tej zgody.

Naukowcy z Newcastle University szczycą się udanym (twór przeżył 3 dni) wszczepieniem genomu ludzkiego pochodzącego komórek macierzystych do pozbawionej jądra komórki krowy. Rzeczywiście jest się czym szczycić… Reakcyjny, zaściankowy jak zawsze Kościół Katolicki grzmi, że to nieetyczne mieszać geny ludzkie ze zwierzęcymi, ale naukowcy uspokajają, że embriony pożyją jedynie 14 dni, a potem je zabiją. A tak wogóle nie ma się czym przejmować, bo te twory, to przecież tylko “grupa
komórek”.

Ufff całe szczęście, pomyślałem. Niewielki niepokój wzbudziło tylko to, że naukowcy podobnie mówią o ludzkim płodzie…

wykop.pl

Tresura

marzec 28th, 2008

Klub Gaja, oprócz zamieszczania na swojej stronie apokaliptycznych wizji zwiększenia globalnej temperatury o kilka stopni, zajmuje się również troską o godność zwierząt. Ostatnio skierował zawiadomienie do prokuratury, w którym stwierdza, że klaskanie i odbijanie piłki przez fokę jest “niezgodne z jej naturą”, a wiec tresura mająca na celu nauczenie zwierzęta takich umiejętności jest naruszeniem prawa.

Klub powołuje się na artykuł 17 ustęp 4. ustawy o ochronie zwierząt. Rzeczywiście w ustawie jest sformułowanie zabraniające zmuszania zwierząt do wykonywania czynności sprzecznych z ich naturą, ale jednocześnie ten artykuł jednoznacznie dopuszcza tresurę, jako taką.

Według tak sformułowanego prawa można by w zasadzie tylko uczyć kaczki jeść ziarno, a konia pić wodę i żreć owies. Można by też ewentualnie pokusić się o wyszkolenie zwierzęcia, żeby chodziło w kółko, ale wiąże się to z ryzykiem, że jakiś dociekliwy ekolog przyuważyłby, że zwierzęta na wolności w kółko jednak nie chodzą…

Cóż, nie ma się co dziwić ekologom, że wykorzystują niespójne prawo do uzyskania rozgłosu. A mnie wpadł w oko ostatni ustęp tego artykułu brzmiący:

“Minister właściwy do spraw środowiska w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw kultury określi, w drodze rozporządzenia, minimalne warunki utrzymywania poszczególnych gatunków zwierząt wykorzystywanych do celów rozrywkowych, widowiskowych, filmowych, sportowych i specjalnych, mając na względzie zapewnienie im właściwej opieki.”

Teraz wyobraźcie sobie ile pracy musi kosztować określenie, sformułowanie i kontrolowanie minimalnych warunków utrzymania dla każdego gatunku (!) tresowanego zwierzęcia! No, ale przynajmniej wiemy, że nasze pieniądze nie idą na marne.
wykop.pl

Metoda Calla(ha)na

styczeń 24th, 2008

Naucz swoje dzieci angielskiego rewolucyjną metodą Callahana!

Metoda Callahana

 

wykop.pl

D-Day we trzech!

styczeń 18th, 2008

Coś dla twórców “Ogniem i Mieczem”, “Quo Vadis” i wszystkich innych polskich super-produkcji:

Tak się robi filmy i nie wydaje dużo kasy z naszych kieszeni!


wykop.pl

Broń to cywilizacja

grudzień 24th, 2007

Na blogu miasik.net pojawiło się tłumaczenie bardzo ciekawego postu z blogu munchkinwrangler

Najlepszy czas na głos w tej sprawie, to właśnie przerwa pomiędzy kolejnymi strzelaninami w szkołach i centrach handlowych.

 

Istoty ludzkie mogą traktować się na dwa sposoby: przy użyciu rozumu lub siły. Jeśli chcesz czegoś ode mnie, masz do wyboru albo przekonać mnie argumentami, albo przymusić mnie do tego, czego chcesz, grożąc użyciem przemocy. Każda interakcja pomiędzy ludźmi podpada pod jedną z tych kategorii, bez wyjątków. Umysł albo siła.

W moralnym i cywilizowanym społeczeństwie ludzie współdziałają wyłącznie dzięki przekonywaniu się nawzajem. Siła nie jest uznawaną metoda stosunków społecznych, a jedyną rzeczą, która wyklucza stosowanie siły to posiadana przez jednostki broń palna, jakkolwiek by się to wydawało paradoksalne.

Gdy mam broń, nie możesz traktować mnie przy użyciu przemocy. Musisz użyć rozumu i próbować mnie przekonać, bo mam sposób, który neutralizuje zagrożenie z twojej strony, czy też faktyczne użycie siły. Pistolet to jedyna broń osobista, która zrównuje 45-kilową kobietę ze 100-kilowym napastnikiem, 75-letniego emeryta z 19-letnim gangsterem, oraz samotnego homoseksualistę z samochodem pełnym nawalonych facetów z kijami baseballowymi. Pistolet usuwa nierówności w przewadze psychicznej, w rozmiarze, czy w liczebności pomiędzy potencjalnymi napastnikami a ofiarą.

Jest wielu, którzy uważają pistolet za źródło złych sił. To są ci ludzie, którzy myślą, że będziemy bardziej ucywilizowani, gdy broń palna zostanie usunięta ze społeczeństwa, gdyż inaczej ułatwia ona działanie bandytom. To, rzecz jasna, jest prawdą o tyle, o ile potencjalne ofiary bandytów są przeważnie nieuzbrojone, z własnego wyboru albo na mocy prawnego nakazu - ale nie jest, gdy potencjalne ofiary są uzbrojone. Ludzie, którzy chcą ograniczenia dostępu do broni automatycznie dopraszają się o rządy młodych, silnych i licznych, a to jest dokładne przeciwieństwo ucywilizowanego społeczeństwa. Bandyta, nawet ten uzbrojony, może cieszyć się dostatnim życiem tylko wtedy, gdy państwo udzieli mu monopolu na stosowanie przemocy.

Zawsze jeszcze jest argument, że pistolet czyni śmiertelnymi te konfrontacje, które inaczej kończyłyby się jedynie obrażeniami. To złudna argumentacja, z wielu powodów. Gdy w grę nie wchodzi broń, konfrontacje wygrywają strony fizycznie dominujące, czyniące przeważające obrażenia przegranym. Ci, którzy myślą, że pięści, kije czy kamienie nie są śmiertelnymi narzędziami, oglądają za dużo telewizji, gdzie aktorzy dostają porządnie w kość i wychodzą z tego najwyżej z krwawiącą wargą. To, że pistolet pozwala na łatwiejsze użycie śmiertelnej siły działa wyłącznie na korzyść słabszej ofiary, a nie mocniejszego napastnika. Gdy obie strony są uzbrojone, poziom jest wyrównany. Pistolet to jedyna broń, która jest tak samo śmiertelna w rękach osiemdziesięciolatka, jak i osiłka. Po prostu nie działałaby jako wyrównywacz możliwości, gdy nie była zarówno śmiertelna, jak i łatwa w użyciu.

Gdy noszę broń, robię to nie dlatego, że szukam zwady, ale dlatego, że nie chcę być niepokojony. Pistolet przy mym boku oznacza, że nie można mnie zmusić, trzeba mnie przekonać. Nie noszę go, bo się boję, ale dlatego, że pozwala mi się nie bać. On nie ogranicza tych, którzy chcą ze mną dogadać się przy pomocy argumentów, ale tylko tych, którzy chcieliby zrobić to siłą. Usuwa przemoc z nierówności… i dlatego noszenie broni to akt ucywilizowania.

Warto dodać, że ludzie, którzy domagają się zakazu posiadania broni palnej, nie zauważają, że równie skutecznie można zabić w zasadzie każdym przedmiotem codziennego użytku. W takim razie obok broni palnej powinno się zakazać noży, widelców, szalików, czy chusteczek do nosa…

Żałoba

grudzień 21st, 2007

Żałoba

Jedno z najsmutniejszych zdjęć, jakie widziałem. Pochodzi ze strony http://blogs.gettyimages.com.


Młoda kobieta opłakuje swojego narzeczonego, który wstąpił do US Army Rangers i zginął w Iraku.

Powiew rozsądku z … Francji?!

grudzień 20th, 2007

Wydawałoby się, że to niemożliwe, ale jeden z najgłupszych, obowiązujących zakazów zostaje częściowo zniesiony w kraju będącym w europejskiej czołówce, jeśli chodzi o ograniczanie swobody swoim obywatelom.

Nigdy, żadne testy nie potwierdziły, że włączona na pokładzie samolotu komórka może powodować jakiekolwiek zakłócenia w działaniu sprzętu pokładowego, ale mimo to, linie lotnicze, dmuchając na zimne surowo zakazywały używania jakichkolwiek emiterów fal radiowych na pokładzie.

Obecne rozluźnienie zakazu polega na tym, że oprócz startu i lądowania, będzie można odbierać sms’y i mms’y, oraz pocztę elektroniczną przez telefon komórkowy. Linie AIR France, które na razie wprowadziły nowe przepisy w niektórych lotach, obiecują dalsze rozluźnienie przepisów.

Można by mieć nadzieję, że tak jak wszędzie indziej, używanie telefonu komórkowego zgodnie z jego głównym przeznaczeniem będzie możliwe na pokładzie samolotu, gdyby nie to, że linie lotnicze badają za pomocą ankiet, podejście ludzi do zniesienia zakazu i od ich opinii uzależniają dalsze działanie.

A jak wiadomo, współczesnego Europejczyka jest tak łatwo przestraszyć, że zrezygnuje z każdej swobody, jeżeli zaproponować mu złudne poczucie bezpieczeństwa.

wykop.pl

Skórzane majty Arniego

listopad 20th, 2007

Arnold Schwarzenegger

Mimo, że prze całe życie najczęściej grał bezkompromisowych twardzieli, paradowanie w skórzanych majtach Conana pozostawiło po sobie ślad. Oto Terminator, będący obecnie gubernatorem Kalifornii, zakazał w używania w podręcznikach szkolnych słów mama i tata, uznając, że mogą one obrażać homoseksualistów.

Skórzane majty

To już kolejna akcja na świecie będąca manifestacją rewolucji homoseksualnej. Jeżeli ktoś jej nie widzi, to musi na prawdę mieć klapki na oczach. O podobnych akcjach pisałem na blogu już kilka razy, na przykład o zakazie mówienia w szpitalach w Szkocji właśnie “mama” i “tata” (vide. Kolejny krok homorewolucji), czy też pilotażowy program karmienia dzieci przedszkolnych homoseksualnymi bajkami (vide. Wara od dzieci! )

Cóż, Arnie poszedł jeszcze dalej, pozwalając dziewczynkom i chłopcom wybieranie sobie, w jakiej szatni chcą się przebierać przez zajęciami W-F… Wiem, wiem, dla Polaka z zaścianka to trudne do uwierzenia, ale w szerokim świecie, jest wiele ludzi z otwartymi umysłami…

Clint Eastwood by się tak nie zeszmacił…

 

wykop.pl