Krwawe maliny
Serbski reżyser Emir Kusturica rozpoczął produkcję soków owocowych, nazywanych po krwawych dyktatorach. Do wyboru mamy malinowego Che Guevarę, jeżynowego Fidela Castro, czy jagodowego Tito. W planie jest też ponoć największy narodowy socjalista, Adolf Hitler, dla którego zarezerwowany jest smak gorzkich winogron.
Niech tam produkuje co chce! Jak ludzi nie brzydzi kupowanie czegoś takiego… Zresztą czemu się tutaj dziwić, już od dawna wielu ludzi chodzi w koszulkach, czy kupuje plakaty z Che. Być może nie zdają sobie sprawy, kim naprawdę był, wierząc w jego wyidealizowany przez lewactwo, na czele z Hollywood, mit.
Znalazłem swego czasu ciekawy artykuł o popularności Che. Zapraszam do lektury: Paradoks Che