Mc Kiełbasa
Wstrząśnięty dzisiejszymi przeżyciami, postanowiłem wysłać emaila do jednej z moich ulubionych firm…
Oto jego treść:
“Kochani!
Jestem waszym fanem od lat! Próbowałem wszystkich kanapek i większość innych przekąsek, które serwujecie. Z przykrością muszę stwierdzić, że po raz pierwszy byłem zmuszony wyrzucić wasz produkt!
Kupiłem dzisiaj kanapkę Mc Kiełbasa. Sam zapach wydał mi się podejrzany i przypominał najtańszą kiełbasę “ogniskowa”, z większą zawartością tłuszczu, łoju i chrząstek, niż mięsa. Gdy otwarłem tekturowe pudełko, oniemiałem, widząc kiełbasiany, różowo-surowy placek, bułkę i … i to wszystko! Po otwarciu bułki, co uczyniłem na wyraźną prośbę mojego brata, okazało się, że góra owego placka jest umazana czymś o wyglądzie najtańszej musztardy z dużą ilością papieru toaletowego.
>Co do smaku (tak, spróbowałem) - potwierdziły się moje najgorsze obawy. Fast food, który serwuje kanapki z wyrafinowanym, jak na fast food smakiem w stylu Wieśmak, wyprodukował coś takiego? Po pierwszym kęsie, dokładnie przypomniały mi się niedopieczone tanie kiełbaski z najtańszą, wodnistą musztardą! Podobieństwo jest zachowane do najdrobniejszego szczegółu - ilość chrząstek na cm^3 jest z pewnością największa ze wszystkich waszych kanapek. Ostatecznie, po dogryzieniu się do środka kanapki (środek zawsze jest u was najlepszy), musiałem zrezygnować - odruchy mojego organizmu były silniejsze…
Jestem tym bardziej rozczarowany, że jadłem za granicą (w Irlandii) wasze kanapki z zestawu śniadaniowego, które też są z kiełbasą. Nie można ich nawet porównać.
Rozczarowany
Piotr Grzesiak
P.S. Wiem, że każdemu zdarzają się błędy. Potraktuję to jako jeden z nich (obok waszej wcześniejszej próby sprzedawania hot-dogów!!), mając nadzieję, że szybko wyciągniecie z niej wnioski.“