Co wolno homosiowi, to nie tobie smrodzie

Dopiero, co wysłałem poprzedniego posta, a tu patrzę na coś takiego (również www.dziennik.pl):

Heteroseksualistom wstęp wzbroniony

Hotel w australijskim Melbourne wygrał przed sądem sprawę o zakaz wpuszczania heteroseksualistów do hotelowego baru. Dlatego że… żądali tego geje korzystający z hotelu. To pierwszy tego typu nakaz sądowy w Australii, który dyskryminuje osoby ze względu na ich orientację seksualną.

Jak mówi właściciel hotelu Peel, w którym większość gości stanowią geje, decyzja o niewpuszczaniu hetero do baru była konieczna, bo osoby te… psuły atmosferę przebywającym tam homoseksualistom - donosi “The Guardian”.

Według Australijskiej komisji praw człowieka, geje mieli prawo czuć się nieswojo. Bo gdy przychodziły tam grupy heteroseksualnych kobiet i mężczyzn, z zaciekawieniem obserwowały, w jaki sposób bawią się geje. Dlatego sąd zgodził się na wydanie takiego zakazu, choć bar jest publiczny i - przynajmniej w teorii - ogólnodostępny.”

2 Responses to “Co wolno homosiowi, to nie tobie smrodzie”

  1. SilentiumUniversi Says:

    To jest podstawa do consensusu w sprawie Gazrurki Wyborczej i pochodnych: trzeba zabronić jej czytania homofobom pod karą trzech miesięcy aresztu.

  2. hania Says:

    najlepszego! ;]

Leave a Reply