Powiew rozsądku z … Francji?!
Wydawałoby się, że to niemożliwe, ale jeden z najgłupszych, obowiązujących zakazów zostaje częściowo zniesiony w kraju będącym w europejskiej czołówce, jeśli chodzi o ograniczanie swobody swoim obywatelom.
Nigdy, żadne testy nie potwierdziły, że włączona na pokładzie samolotu komórka może powodować jakiekolwiek zakłócenia w działaniu sprzętu pokładowego, ale mimo to, linie lotnicze, dmuchając na zimne surowo zakazywały używania jakichkolwiek emiterów fal radiowych na pokładzie.
Obecne rozluźnienie zakazu polega na tym, że oprócz startu i lądowania, będzie można odbierać sms’y i mms’y, oraz pocztę elektroniczną przez telefon komórkowy. Linie AIR France, które na razie wprowadziły nowe przepisy w niektórych lotach, obiecują dalsze rozluźnienie przepisów.
Można by mieć nadzieję, że tak jak wszędzie indziej, używanie telefonu komórkowego zgodnie z jego głównym przeznaczeniem będzie możliwe na pokładzie samolotu, gdyby nie to, że linie lotnicze badają za pomocą ankiet, podejście ludzi do zniesienia zakazu i od ich opinii uzależniają dalsze działanie.
A jak wiadomo, współczesnego Europejczyka jest tak łatwo przestraszyć, że zrezygnuje z każdej swobody, jeżeli zaproponować mu złudne poczucie bezpieczeństwa.

styczeń 17th, 2008 at 20:49
niewierze, że ktoś wprowadził taki przepis nie robiąc wcześniej żadnych badań tylko z powodu, że wydawało mu się że może to być niebezpieczne. Przychodzi mi do głowy kilka scenariuszy jak za pomocą telefonu można by spowodować katastrofę lotniczą ;/