Sierp i młot zakazany!

Litewski Sejm zabronił używania wszelkich symboli komunistycznej Rosji traktując je na równi z symbolami totalitaryzmu hitlerowskiego. Niby rzecz oczywista, ale nie wszystkie kraje (w tym i nasz) mają chęć, czy odwagę, aby przyznać, że komunizm jest odpowiedzialny za o wiele większe zbrodnie niż faszyzm.

Krytykować faszyzm jest bezpiecznie i modnie, natomiast mówienie źle o komunizmie, ustroju do którego wzdychają wszelkiej maści lewacy z całego świata,  wymaga już nieco odwagi. Po pierwsze nikt nie chce drażni Rosji, która jest bezpośrednim spadkobiercą zbankrutowanego ustroju, a po drugie komunizm ma wielu zagorzałych zwolenników wśród zwykłego ludu (co może nie jest takie dziwne), ale również wśród polityków i publicystów.

Przysłuchiwałem się kiedyś rozmowie w irlandzkim pubie, kiedy to pewien starszy mężczyzna tłumaczył przy piwie młodszemu koledze, że jedyna odpowiedzią na problemy gospodarcze jest socjalizm. Mając na uwadze niegdysiejszą popularność partii komunistycznych w USA wysnułem wtedy tezę na użytek własny, że im dalej na zachód od byłej ZSRR, tym gorętsze uczucia do systemu komunistycznego. Łatwo jest bajdurzyć o sprawiedliwym podziale dóbr z ciepłego krzesła irlandzkiego pubu, gdy nigdy się tego sprawiedliwego podziału nie poczuło na własnej skórze, nie słyszało o UB, ani nie zna się nikogo którego rodzina była zesłana kiedyś na Syberię…

Najczęściej przytaczanym  przykładem na okrucieństwo faszystów są ich obozy koncentracyjne. Nikt jakoś nie zauważa, że gdy Niemcy uczyli się stawiać pierwsze obozy, ZSRR miała ich już całą sieć..

Leave a Reply