Archive for the ‘polityka’ Category

Krwawe maliny

środa, marzec 7th, 2007

Serbski reżyser Emir Kusturica rozpoczął produkcję soków owocowych,  nazywanych po krwawych dyktatorach. Do wyboru mamy malinowego Che Guevarę, jeżynowego Fidela Castro, czy jagodowego Tito. W planie jest też ponoć największy narodowy socjalista, Adolf Hitler, dla którego zarezerwowany jest smak gorzkich winogron.

Niech tam produkuje co chce! Jak ludzi nie brzydzi kupowanie czegoś takiego… Zresztą czemu się tutaj dziwić, już od dawna wielu ludzi chodzi w koszulkach, czy kupuje plakaty z Che. Być może nie zdają sobie sprawy, kim naprawdę był, wierząc w jego wyidealizowany przez lewactwo, na czele z Hollywood, mit.

Znalazłem swego czasu  ciekawy artykuł o popularności Che. Zapraszam do lektury: Paradoks Che

Schizofrenia

poniedziałek, marzec 5th, 2007

Prawo i Sprawiedliwość ostatecznie zdecydowało się poprzeć wprowadzenie poprawki do konstytucji (ładnie brzmi, nieprawdaż?), która uznawałaby, że od chwili poczęcia człowiek jest człowiekiem (niektórzy tak nie uważają).

Cała sprawa nie ma cienia szansy na powodzenie. Polskie lewactwo za nic nie pozwoli przegłosować takiej poprawki (do której potrzeba 2/3 głosów posłów), a jakby mało było krajowego nacisku, to tzw. “Unia Europejska” nie dałaby nam porostu żyć, grożąc zapewne zawieszeniem w prawach, czy po prostu zatrzymaniem dotacji, a wszystko to w imię… demokracji i wolności słowa (?)

Po co w takim razie zaczynają o tym dyskutować? Politycy w Polsce po prostu zapomnieli, że tak na prawdę to nie zostało im dużo do gadania, jeżeli chodzi o rządzenie państwem, a już na pewno nie mogą decydować w sztandarowych sprawach lewicy europejskiej, takich jak aborcja, eutanazja, czy związki homoseksualistów! Wprowadzenie ich do Polski to tylko kwestia czasu.

Ciekawe jest jeszcze to, że Premier umywa ręce, mówiąc, że sam nie jest zwolennikiem aborcji, ale posłowie jego partii poprą projekt. Powiedział, że praworządne, demokratyczne państwo nie może zmuszać zgwałconej kobiety do tego, żeby urodziła dziecko. Albo pan Premier nie uważa, że człowiek jest człowiekiem od chwili poczęcia, albo przestraszył się konsekwencji, które opisałem dwa akapitu wyżej. W pierwszym przypadku spytałbym pana Premiera, dlaczego nie opowiada się w takim razie za rozluźnieniem prawa, aby pozwalało na “aborcję na życzenie”? A w drugim, czy praworządne państwo może zabić niewinnego człowieka?

Jest jeszcze możliwość, że pan Premier poszedł na kompromis z własnym sumieniem. Wtedy pozostaje jedynie żałować…

W odpowiedzi na apel

poniedziałek, luty 26th, 2007

W odpowiedzi na apel JKM, zamieszczam akapit z jego bloga, z którym to zgadzam się w 100%.

“Należy też (na zakończenie) wyrazić zdziwienie, że to akurat szkoła ma uczyć dzieci “d***kracji”. Ja rozumiem, że tylko w d***kracji tacy ludzie, jak Clinton, Hitler, Kwaśniewski czy Wałęsa mogą dochodzić do władzy, więc zależy im na utrwaleniu tego chorobliwego ustroju - i p.Kurator, jako Płatny Pachołek tego ustroju ma o to dbać - ale też z drugiej strony szkoła ma uczyć szacunku dla wiedzy, pracy i umiejętności, zaś idea d***kracji jest z tym immanentnie sprzeczna - bo stanowi, że głosy dwóch meneli są warte dwa razy więcej od głosu przedsiębiorcy lub profesora wyższej uczelni. Zamiast więc uczyć się, by uczciwie zarabiać pieniądze, w d***kracji lepiej jest spłodzić siedmioro dzieci (inkasując za każde “becikowe”), poić je denaturatem - i mieć słodką pewność, że za 18 lat większością głosów odbierze się temu profesorowi (który ma tylko trójkę dzieciaków) jego majątek (a przynajmniej 40% zarobków) i podzieli między swoje dzieci.”

Link do pełnego tekstu: http://korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID180549782,index.html

no comment

sobota, luty 3rd, 2007

1940

1940

2007

2007

Jednak bufetowa!

niedziela, styczeń 28th, 2007
bufetowa

Hanna Gronkiewicz-Waltz składając oświadczenie majątkowe swojego męża po terminie złamała prawo, czego konsekwencją jest (a raczej powinno być, bo w Polsce możliwe są przeróżne rozwiązania), utrata mandatu prezydenta. Cóż powinien zrobić polityk, który łamie prawo? Odpowiedź jest oczywista, w normalnym kraju powinien posypać głowę popiołem, przeprosić i zrezygnować… no właśnie w normalnym kraju…Cóż zrobiła nasza “Hania”, jak pieszczotliwie nazywają HGW jej koledzy (?) z partii? Co do posypania głowy popiołem, po dwóch dniach od wyjścia na jaw owej sprawy, jeszcze urzędująca pani Prezydent, ogłosiła tryumfalnie, że w żadnym wypadku nie miała obowiązku składać oświadczenia majątkowego swojego męża, gdyż nie prowadzi on działalności gospodarczej na terenie Warszawy. Oświadczenie to złożyła dobrowolnie, aby zachować przejrzystość i w zasadzie to należy jej się szacunek za ten szlachetny gest, a wszelkie głosy, nawołujące Ją do ustąpienia, to czysta gra polityczna! Następnie przeprosiła wszystkich wyborców, ale nie za siebie, tylko za “zamieszanie, którego nieświadomie stała się przyczyną”.

Cóż, pomyślałem, normalne pokrętne tłumaczenie polskiego polityka - nic nowego, i przeszedłem nad tym do porządku. Jednak to nie koniec oświadczeń biednej “Hani”. Wczoraj HGW zmieniła wersję i zwaliła winę na jakiegoś urzędnika, który powiedział Jej, że ma jeszcze dużo czasu na złożenie oświadczenia, a tym czasem termin upływał na drugi dzień. To, że urzędnik ten nie miał żadnego obowiązku informować HGW o obowiązującym prawie, to że prezydent Warszawy powinien znać prawo, szczególnie takie, które dotyczy niego, i to że kłamała, raz mówiąc, że nie musi składać oświadczenia, a później, że musi, ale źle ją poinformowano o terminach nie powstrzymało Hani od wysnucia wniosku, że cała ta sprawa :“To była specjalnie przygotowana gra”.

Od dawna słyszy się, jak to zarówno przeciwnicy, jak i “koledzy” z partii Hanny Gronkiewicz-Waltz, ordynarnie mówiąc, robią sobie z niej jaja, poddając w wątpliwość jej zdolności intelektualne i wygląd, nazywając “bufetową”. Do tej pory myślałem sobie, że może przesadzają, że może mówią tak z zawiści… Teraz nie mam już wątpliwości! Niezależnie od tego, czy za krętactwem HGW stoi sztab PO, czy sama wymyśla takie dyrdymały, ośmiesza tylko i wyłącznie siebie i w pełni zasługuje na miano bufetowej.

Dokąd zmierza Brazylia?

wtorek, styczeń 16th, 2007

Oto lista miast, w których internauci najczęściej szukali informacji o Karolu Marx’ie za pomocą google:

Dokąd zmierza Brazylia?

Nic dziwnego, że Ameryka Południowa jest wylęgarnią socjalizmu.